Okropne uczucie, gdy taki duży przedszkolak płacze, trzyma się kurczowo kurtki mamy i nie chce zostać w przedszkolu. Takie pożegnanie zaserwował mi synek. Smutno mi. Chyba każda mama przedszkolaka wie co się czuje w takiej chwili.
Na poprawę nastroju zaserwuje sobie i Wam tiniaczkowe seciki.
A ja zmykam do szarej codzienności.
A.
Na poprawę nastroju zaserwuje sobie i Wam tiniaczkowe seciki.
A ja zmykam do szarej codzienności.
A.



Czwarte zdjęcie jest niesamowicie piękne :))
OdpowiedzUsuńObie pary butów są genialne!
Dziękuje za takie miłe komentarze! Ja już trochę mniej lalkowa, ale zawsze miło jest pooglądać cudeńka lalkowe na innych blogach, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń