Strony

sobota, 30 sierpnia 2014

Mój mały miś:)

Od początku mojego skromnego dziergania marzyło mi się wykonać małego misia na szydełku. Próbowałam kilka razy. No cóż wychodziły mi pokraki i lądowały w koszu ale się nie poddałam. Oto mój  pierwszy miś (mam nadzieję, że go przypomina). Nie jest idealny, to i tamto trzeba poprawić ale już wiem o co biega i będę próbować dalej. Chwilowo pękam z dumy (hehehe skromność).



 Do następnego wpisu:)

wtorek, 17 czerwca 2014

Wiosenne zestawy.

Mój blog zaczyna powoli obrastać kurzem, tak więc czyścicmy stronice i do dzieła.
Jak w każdej rodzinie, wiele się ostatnio u mnie dzieje.
Mam za sobą wiele tygodni chorowania mojej najmłodszej pociechy, ale spokojnie po woli wychodzimy na prostą i wielkimi krokami szykujemy się do wakacji.
A jak mowa o wakacjach to prawie jak co roku u mnie znowu jest "drobny" remont. A jak remont to i kurz, bałagan i wielki chaos.


 Tymczasem, lalkowe przebieranki.










:)

piątek, 9 maja 2014

Ostatnimi czasy rzadko zaglądam do siebie i na Wasze blogi a że wiosna nam rozkwita, pewnie moje wizyty będą jeszcze rzadsze.
Dzisiaj pokaże kilka zestawów. Do klasycznej dzianinowej sukieneczki przygotowałam płaszczyki.









:)

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wiosennie.


Po bardzo długiej chorobie( prawie 5tygodni) moje dziecko wróciło już do codziennych "przedszkolnych" zajęć.
A ja od rana ruszam do boju. Zupa  już się gotuje, pranie już wstawione, kwiaty podlane, słoneczko zagląda do domu  a skoro mam wolną chwilkę to przy drugiej już dzisiaj kawie, nadrabiam wirtualne zaległości.
  Jakiś czas temu ukończyłam wiosenne płaszcze dla Blajtek. Dla tych co nie widzieli  kilka foteczek.




Pozdrawiam:)

niedziela, 2 lutego 2014

Szydełkujemy.

W dzieciństwie trochę szydełkowałam i robiłam na drutach.
Dla siebie, dla lalek.
Jakiś czas temu postanowiłam spróbować ponownie. Naszło  mnie w środku nocy, wystarczyło tylko wziąć druty w dłonie i wszystkie sploty mi się przypomniały.  Jak się okazuje szydełkowanie  czy drutowanie to wspaniałe zajęcie na bezsenne noce.
Moje pierwsze Blajtowe czapy nie są rewelacyjne ale mi się podobają i to jest najważniejsze.




Pozdrawiam.:)