Po bardzo długiej chorobie( prawie 5tygodni) moje dziecko wróciło już do codziennych "przedszkolnych" zajęć.
A ja od rana ruszam do boju. Zupa już się gotuje, pranie już wstawione, kwiaty podlane, słoneczko zagląda do domu a skoro mam wolną chwilkę to przy drugiej już dzisiaj kawie, nadrabiam wirtualne zaległości.
Jakiś czas temu ukończyłam wiosenne płaszcze dla Blajtek. Dla tych co nie widzieli kilka foteczek.
Pozdrawiam:)
Dobrze, że wszystko wróciło już do normy :)
OdpowiedzUsuńPłaszcze śliczne jak zwykle :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Płaszczyki są fenomenalne. Urocze. Zwłaszcza z tymi czapeczkami.
OdpowiedzUsuńJeżu jakie piękne :) Tkaniny i krój rewelacja :)
OdpowiedzUsuńPiękne płaszczyki *_* Zachwycam się :D
OdpowiedzUsuńŚliczne płaszczyki! :)
OdpowiedzUsuń