Strony

niedziela, 2 lutego 2014

Szydełkujemy.

W dzieciństwie trochę szydełkowałam i robiłam na drutach.
Dla siebie, dla lalek.
Jakiś czas temu postanowiłam spróbować ponownie. Naszło  mnie w środku nocy, wystarczyło tylko wziąć druty w dłonie i wszystkie sploty mi się przypomniały.  Jak się okazuje szydełkowanie  czy drutowanie to wspaniałe zajęcie na bezsenne noce.
Moje pierwsze Blajtowe czapy nie są rewelacyjne ale mi się podobają i to jest najważniejsze.




Pozdrawiam.:)

6 komentarzy:

  1. Mi się bardzo podobają. Sama bym taką nie pogardziła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Turkusowy bardzo mi sie podoba....gratuluje talentu..i zapewne cierpliwosci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię robótki ręczne w nocy o północy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drutowania i szydełkowania sie nie zapomina jak jazdy na rowerze :)
    Czapy fajowe i widzę, ze jeszcze dużo włóczki Ci zostało :)))

    OdpowiedzUsuń