Całkowicie rozumiem to uzależnienie...czekam na Pukifee, POCZTO, gdzie jest moja paczka, ale już myślę o zakupie Littlefee! O zgrozo! chyba mi się też zalęgną w domku i dołączą do innych żywiczek :)
Mamoooo, jak ja podziwiam Twoja łatwość szycia :) Wymyślisz coś, siadasz, szyjesz i jest :) Ja nie mogę się zmobilizować. Godzinami myślę co by tu i jak by tu, a ostatecznie w ogóle rezygnuję z szycia.
Ech.. Na dworze zimno i to jak.
OdpowiedzUsuńSukieneczki i w ogóle zestaw jest cudny.
Całkowicie rozumiem to uzależnienie...czekam na Pukifee, POCZTO, gdzie jest moja paczka, ale już myślę o zakupie Littlefee! O zgrozo! chyba mi się też zalęgną w domku i dołączą do innych żywiczek :)
OdpowiedzUsuńMamoooo, jak ja podziwiam Twoja łatwość szycia :) Wymyślisz coś, siadasz, szyjesz i jest :) Ja nie mogę się zmobilizować. Godzinami myślę co by tu i jak by tu, a ostatecznie w ogóle rezygnuję z szycia.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się kurteczka :)
Są przepiękne. Nie da się normalnie oderwać wzroku! :D
OdpowiedzUsuńfenomenalne ! :D
OdpowiedzUsuńja bym nigdy nie umiała uszyć coś tak pięknego:)
OdpowiedzUsuńWszystko śliczne, zwłaszcza sukienka :D
OdpowiedzUsuńObserwuję i... wpadnij do mnie! ;3
http://maly-wielki-swiat-risy.blogspot.com/
Ja się wcale nie dziwię że Te mordki uzależniły ;)Są śliczne :) A ubranka jak zwykle strasznie mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dziękuję wszystkim blogowiczom za miłe komcie!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńSzyjesz prześliczne rzeczy, są takie dopracowane, idealne! *o*
OdpowiedzUsuń