Minifee Chloe otrzymuje u nas imię: Cynthia.
Uwielbiam jej bladość cery kontrastującą z rudym wigiem.
Uwierzcie w realu wygląda dużo lepiej niż na moich zdjęciach. Ma śliczny makijaż i maleńkie piegi.
Na razie szukam dla niej stylizacji.
PS. Kilka osób pytało czy jest to Chloe, która była u Bovary. Tak, tak to ona.
Bay:)
Uwielbiam jej bladość cery kontrastującą z rudym wigiem.
Uwierzcie w realu wygląda dużo lepiej niż na moich zdjęciach. Ma śliczny makijaż i maleńkie piegi.
Na razie szukam dla niej stylizacji.
Bay:)
Wygląda obłędnie :3 Ciuszki świetnie, ale najbardziej spodobał mi się ten szaliczek. Niby taki prosty a dużo daje ;)
OdpowiedzUsuńNo szczęściara bez dwóch zdań :)
OdpowiedzUsuńStylizacje jak zawsze świetne, zresztą jej we wszystkim fajnie :)
Śliczna jest i super ubrana!!!
OdpowiedzUsuńŚliczna lalka, ma cudownego wiga a ciuszki są odjazdowe!
OdpowiedzUsuńMój pies ma na imię Cynthia xD
W takim wigu widzę Viv...ale inny kolorek choć ten jest fantastyczny...ale ubranka miodzio uwielbiam taki styl :D
OdpowiedzUsuńImię też bardzo ładne :)
Ubranka są prześliczne :) A kolor i wygląd wigu fantastyczne. Podoba mi się ;)
OdpowiedzUsuńCynthia jest przepiękna :)
OdpowiedzUsuńdo tej pory moją faworytką była Myu ale Chloe "bije ją na głowę". Powoli znów zaczynam zapadać na ciężką chorobę jaką jest marzenie o pannie z FairyLandu!
Gratuluję wspaniałej gromadki.
Twoje stroje są fantastyczne :) Najbardziej przypadły mi do gustu "dzisiejsze" kółeczka.